Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

wtorek, 8 sierpnia 2017

"Mój przyjaciel Henry"

Każde dziecko jest wielkim cudem. Rodzice oczekują na nie z utęsknieniem; z wyprzedzeniem przygotowywany jest pokoik i „wyprawka” dla nowonarodzonego dziecka… Ale jak poradzić sobie, gdy dziecko rodzi się z „jakimś” problemem…? Z pomocą przychodzi Nuala Gardner, autorka książki „Mój przyjaciel Henry”, która problem braku dostarczenia konkretnej informacji i udzielenia konkretnej pomocy zna od podszewki – dlatego poprzez swojej doświadczenie próbuje pomóc bezradnym rodzicom…

Rodzice Dale’a długo nie wiedzieli, co jest ich dziecku. Nie rozumieli, dlaczego ich synek zachowuje się tak, a nie inaczej, dlaczego nie rozwija się w takim samym tempie jak inne dzieci. Dopiero, gdy uzyskali diagnozę: autyzm – z jednej strony poczuli ulgę, ponieważ w końcu mogli rozpocząć konkretne działania, usprawniające rozwój ich dziecka, z drugiej strony pojawił się jednak strach. W czasie, gdy urodził się Dale, w 1988 roku, niewiele mówiono o autyzmie, a w Szkocji, gdzie mieszkała rodzina Dale’a, była tylko jedna placówka, która zajmowała się dziećmi z zaburzeniami autystycznymi (Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Autystycznym).


środa, 12 lipca 2017

Biuro Podróży Samotnych Serc: Kierunek Chile

Czy można rozpocząć wakacje lepiej, niż wyruszając w podróż? Osobiście lepszych wakacji sobie nie wyobrażam, dlatego postanowiłam rozpocząć je z Biurem Podróży Samotnych Serc. Po niezapomnianej podróży do Indii, tym razem mój kierunek to Chile… No to jedziemy!

„Ludzie myślą, że kiedy pojadą na romantyczną wycieczkę, domowe problemy same się rozwiążą, tymczasem zabierają je ze sobą, a w obcym otoczeniu wszystko urasta do niebotycznych rozmiarów”.*

Po wielu przygodach w Indiach oraz różnych niespodziewanych trudnościach związanych z prowadzeniem Biura Podróżny Samotnych Serc, Georgia i Ben otrzymują propozycję nie do odrzucenia – zostają zaproszeni do wzięcia udziału w konkursie. Do wygrania są duże pieniądze, gwarantowany rozgłos medialny dla Biura oraz teoretycznie darmowy pobyt w Chile, w którym nagrywany będzie program telewizyjny z udziałem wspólnie podróżujących par. Warunek zdobycia nagrody jest jeden: pokonać pozostałe pary konkursowe. Zadanie to wydaje się dość łatwe, jednak jego prawdziwy stopień trudności uczestnicy poznają dopiero na miejscu, biorąc udział w różnych dyscyplinach konkursowych. Jakie niespodzianki czekają na Bena i Georgię?


poniedziałek, 10 lipca 2017

... Znaczy ksiądz

Po kolejnym przeczytanym zbiorze felietonów ojca Jana Góry, czas przełączyć się na coś bardziej przewidywalnego i uzyskać konkretne odpowiedzi na konkretne pytania. Tym razem w moje ręce wpadł obszerny wywiad, poruszający chyba wszystkie możliwe, istotne tematy. Ponad 300 stron gadania Bożego wariata, dominikanina, nieuleczanie chorego na… „chorobę papieską”.

„Coś powiedziałem i coś napisałem, więc trzeba by to wszystko jakoś podsumować”*

„…Znaczy ksiądz”. Książka ta została wydana w 2014 roku. Rok przed śmiercią o. Jana Góry. Zupełnie tak, jak gdyby on tę śmierć „przewidywał”, jakby wiedział, że niedługi Pan Bóg wezwie go do siebie. Powyższe słowa o. Jana, wypowiedziane podczas rozmowy z Joanną Kubaszczyk, tylko potwierdzają te przypuszczenia. Jednak to raczej nie lęk przed śmiercią zmusił go do spisania podsumowania swojej „działalności”, a po prostu – potrzeba było, by o. Jan zostawił nam jasne „vademecum swojego myślenia” i wskazówki, jak nie zmarnować tego wszystkiego, co z jego inicjatywy powstało, a co bezwzględnie należy kontynuować i nadal rozwijać.